piątek, 25 maja 2012

Ukryte światy. "Sztuka ziemi" uwieczniona na fotografii

Moja nowa ulubiona przestrzeń kulturalna w Winnicy (zaraz po Księgarni "Є" oczywiście) - Eksperymentalne Centrum Sztuki Współczesnej w Winnicy. Samemu Centrum oraz jego pomysłodawcy - Aleksandrowi Nikitiukowi należy poświęcić całego posta - póki co słów kilka o kolejnej zorganizowanej w tej przestrzeni wystawie fotograficznej. 

Przez najbliższe dwa tygodnie w Centrum podziwiać będzie można zdjęcia autorstwa fotografa Wadyma Ilkowa. Wystawa nosi tytuł: "Ukryte światy" i jest prezentacją zdjęć obiektów typu land art stworzonych w przeciągu kilku ostatnich lat na Ukrainie w czasie festiwali "Szeszory" oraz "ArtPole" oraz ich "bliźniaków" - a więc obiektów z wielkiej przestrzeni miejskiej, które żadnego odniesienia do sztuki nie mają. Fotografie, jak mogliśmy  usłyszeć na otwarciu wystawy leżą na granicy pomiędzy tym, co naturalne, wrodzone a tym, co zostało zmienione, zurbanizowane, na granicy sztuki i codzienności, tego co materialne i idealne. 
Wadym Ilkow
Zaproponowany sposób prezentacji obiektów land artu zwraca uwagę na estetykę środowiska miejskiego. Świetnie podkreślają to zdjęcia Wadyma Ilkowa, trzymające się konwencji fotografii dokumentalnej, aby maksymalnie ostro podkreślić idee land-artowskie bez wtrącania własnej interpretacji.
Wystawa prezentowana była w październiku zeszłego roku w Bakczysaraju w czasie festiwalu "ArtPole - Krym. Złote Wrota". Prócz Winnicy wystawa zaprezentowana zostanie również później we Lwowie, Tarnopolu i Sumach. 

A już 12.07 - 16.07 -> festiwal "ArtPole". Kupować bilety, brać namioty i przyjeżdżać! 
szczegóły: www.artpole.org

Kilka zdjęć z wystawy -> "Ukryte światy"


Najmłodszy winnicki krytyk sztuki Lubczyk Kuszka



sobota, 19 maja 2012

O radości, iskro bogów... czyli Dzień Europy w stylu ukraińskim

Taja, Wita i Żenia
Ulana upiększa namiot o EVS
Szybciej by poszło gdybym napisała w tym poście, co się NIE wydarzyło tego dnia :)
Fascynujące - jak miasto w państwie, które do Unii Europejskiej nie należy (i pewnie nieprędko będzie należeć) świętuje Dzień Europy.... Od spotkań na najwyższym szczeblu władzy administracyjnej - spotkania władzy lokalnej z delegacją posłów z państw UE oraz przedstawicielstwem UE w Ukrainie, poprzez całodzienne zamknięcie głównej ulicy i otwarcie jej dla namiotów, grajków, żywych posągów, mimów itp aż do do hucznego zakończenia święta przedstawieniem teatralnym, pokazem fontanny i sztucznymi ogniami. Zbyt wiele wrażeń jak na jeden dzień. Wydarzeń multum i każde chciałoby się zobaczyć. Choć gdyby nawet zrobić z tego Tydzień Europy i tak pewnie ogarnąć całości by się nie dało. Tym bardziej, że moja organizacja a więc Regionalne Centrum Informacji "Kreatyw" działające przy Centrum Informacji Europejskiej w Winnicy w obchody Dnia Europy włączone zostało. Co więcej zorganizowane przez nas "miasteczko europejskie" cieszyło się sporą popularnością (tak wielką, że po 3 godzinach czułam nieodpartą potrzebę postrzelania do tych tłumów ludzi). Były gry, zabawy, konkursy, malowanie twarzy przez wolontariuszy oraz żywa muzyka, którą zapewniły nam trzy cudowne dziewczyny - Taja, Wita i Żenia ( za co raz jeszcze - ogromnie dziękujemy ;)) 

Oksana wręcza nagrody
Generalnie nie ma co się dużo rozpisywać - obejrzyjcie zdjęcia :)

Warto wspomnieć, że nasze miasteczko zaistniało w wersji tzw. "na bogato" dzięki wsparciu Przedstawicielstwa UE na Ukrainie oraz Konsulatu Generalnego RP w Winnicy, które zaopatrzyły nas w koszulki, mnóstwo gadżetów oraz zasponsorowały nagrody dla dzieci biorących udział w konkursach: wiedzy  Polsce, o państwach UE czy konkursie na malunek na płótnie pt "Wartości europejskie". 


Pani z tapirem mówi co mówić...
Nasze eurokluby nie musiały pisać sprawozdań a przyszły:)
Na drodze przygotowań do obchodów Dnia Europy dane nam było odkryć, że bardzo "prężnie" "działa" w Winnicy Stowarzyszenie Szkolnych Klubów Europejskich. Nasza organizacja poproszona przez przedstawicielstwo UE powinna była z tymże Stowarzyszeniem nawiązać dialog. Niestety, uznani za konkurencję, nie zostaliśmy włączeni w oficjalny program obchodów (choć czy ja wiem - pewnie głupio zrobiliśmy oburzając się na pierwszy wariant ogłoszenia, gdzie wprawdzie były nasze pomysły i stoisko wspomniane, ale nazwa naszej organizacji pomięta a zamiast niej wpisane owo wspaniałe stowarzyszenie). Nie udało nam się również otrzymać od naszych "przyjaciół" zaproszenia na spotkanie szkolnych euro-klubów z posłami UE. Mina organizatorów gdyśmy się tam zjawiły (bo spotkanie otwarte) - bezcenne:) Idea szlachetna ale wykonanie....Ot choćby to:  pani z tlenionym tapirem na głowie wygłaszająca przed przyjściem delegacji hasła do dzieci o tym, że pytania nie mogą być "niekorektne" i ustalająca kto i kiedy ma zadać pytanie. I same dzieci czyli owe euro-kluby - czy przyszły dobrowolnie? Tiaa.... Myślałby kto. Siedzą od godziny, trzeba zadać pytanie a potem sprawozdanie napisać... 

Ech, nic tylko po dziesięciokroć chwalić że my wolontariuszkami jesteśmy w organizacji, która do niczego nie zmusza, elastyczność i tolerancja to jej główne hasła i przede wszystkim - która działa codziennie nie tylko od święta. Ot taka refleksja :)

W każdym razie przyjazd na świętowanie Dnia Europy w Winnicy polecam każdemu. W żadnym innym mieście na Ukrainie nie odbywa się to z taką pompą jak tutaj:)

Nasze nagrody - przygotowania
Wolontariuszki

Oksana :)
Przedstawiciel czeskiej ambasady malował dzieciom flagi czeskie w naszym miasteczku :)

Uczestnicy konkursu

artysta w pracy ;)
Swiętować może każdy

turniej rycerski - rycerze z klubów w Winnicy i Kijowie

Ładna dziewczynka :)

Widownia przy ringu bokserskim - Ukraina vs Polska

Główna ulica miasta

środa, 16 maja 2012

"Janusz Korczak - król dzieci"


Szacunku dla bieżącej godziny, dla dnia dzisiejszego. (...) Nie deptać, nie poniewierać, nie oddawać w niewolę jutra, nie gasić, nie spieszyć, nie pędzić. Szacunku dla każdej z osobna chwili (...) Pozwólmy ochoczo pić radość poranka i ufać. Dziecko tak właśnie chce. Nie żal mu czasu na bajkę, rozmowę z psem, chwytanie piłki, dokładne obejrzenie obrazka, przerysowanie litery, a wszystko życzliwie. Ono właśnie ma słuszność.
 Janusz Korczak

Wystawa, która otwarta została 16.05 w sali Obwodowej Biblioteki Naukowej im. K.A. Timiriaziewa   przygotowana została na zamówienie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski a zaprezentowana została dzięki uprzejmości Konsulatu Generalnego RP w Winnicy. Współorganizatorami wystawy zostały: Obwodowa Naukowa Biblioteka im. Timiriaziewa, Centrum Informacji Europejskiej "Kreatyw" oraz winnicka Księgarnia "Є". 
Wystawa prezentuje idee i życie Korczaka nie trzymając się ściśle chronologii.  Każdy temat  ilustrowany jest zdjęciami z epoki, kadrami z filmu „Korczak“ w reżyserii A. Wajdy,  fotografiami przedwojennej i okupacyjnej Warszawy oraz odpowiednimi tekstami. Heroizm postaci Starego Doktora pokazany został poprzez jego niezwykłe dokonania.

Na otwarciu wystawy zaprezentowane zostały dwa przedstawienie poświęcone postaci Korczaka. „Korczak i jego dzieci” – tak zatytułowane było pierwsze z przedstawień. Zaprzentowane zostało przez dziecięcy teatrzyk „Dialog” działający przy Kulturalno-Oświatowym Związku Polaków w Winnicy i dziecięcej telewizji „Mini-TV” pod kierownictwem Wiktori Gajdasz. Historię Korczaka przedstawili: Jurij Kałasznikow, Jana Szafran oraz Anastasija Kozłowska.
„Warszawski alarm” – drugi spektakl był realizacją sztuki rosyjskiego autora. O polskim Żydzie opowiedziała swym wykonaniem młodzież ukraińską zrzeszona w studyjnym teatrze „Siódme niebo” działającym przy Uniwersytecie Medycznym im. M. Pyrogowa. Reżyser spektaklu: Maryna Rewenko.


Spotkanie zaszczycił swą obecnością konsul RP w Winnicy - Pan Damian Ciarciński. Spotkanie prowadzili: ja oraz Oleksandr Weszeleni :)
Zdjęcia z otwarcia wystawy -> tutaj

wtorek, 15 maja 2012

Kiler w Winnicy

Andrij Lubka wydał nową książkę. Co więcej - wydał swój pierwszy utwór prozą. Ja - która z poezją raczej się nie lubi generalnie, nie mogłam zatem odmówić sobie pójścia na prezentację. Tym bardziej, że miejsce prezentacji tuż za rogiem - a gdzieżby indziej - w Księgarni "Є".
 Jedenaście opowiadań, które znalazły się w książce pod wspólnym tytułem "Kiler" napisane zostały przez Lubkę w przeciągu trzech lat w trzech państwach (m.in. w Polsce).  


Na spotkaniu z winnickimi czytelnikami Andrij przeczytał kilka fragmentów z nowego utworu (zręcznie unikając odpowiedzi na pytanie czy rzeczywiście w każdym mieście prezentacji czyta inny fragment) jak również - na prośbę jednego z czytelników - kilka wierszy z poprzednich zbiorków. 
Odpowiadał również na pytania słuchaczy zarówno na te dotyczące erotyki w "Kilerze" i jego identyfikacji z głównym bohaterem, jak również związane z sposobem pisania czy szukaniem inspiracji do wierszy, opowiadań. Kilka słów poświęcił również swej działalności translatorskiej - (Andrij tłumaczy m.in. wiersze polskich poetów - Marcina Świetlickiego czy Bohdana Zadury) przyznając, że czytając tekst do tłumaczenia patrzy przede wszystkim na niego przez pryzmat autora. Zdradził, że pracuje nad opracowaniem tłumaczeń wierszy polskich poetów, które ukażą się w języku ukraińskim i kilka słów poświęcił polskiemu poecie Bohdanowi Zadurze.

"Kilera" jeszcze nie przeczytałam, ale jestem pewne, że rychło to uczynię - dedykacja na książce poruszyła serce me :D

Zdjęcia -> Andrij Lubka w Winnicy

Andrij Lubka


Tradycyjnie kilka słów o poecie (za Anetą Kamińską - tłumaczką wierszy Andrija na język polski):

Andrij Lubka. Urodzony w 1987 roku. Ukraiński poeta, tłumacz, eseista i krytyk. Autor tomików poetyckich: Wisim misiaciw szyzofreniji (2007) i Terroryzm (2008). Wiersze drukował w pismach: „Kyjiwśka Ruś”, „Szo”, „Wseswit”, „Potiah 76” oraz w almanachach: Dżynsowe pokolinnia, Karpatśka sałamandra, Korzo. Laureat nagrody literackiej „Debiut” (2007). Jego wiersze były tłumaczone na język węgierski, rosyjski, angielski i polski.

piątek, 11 maja 2012

O tych, którzy używają jeszcze kliszy...

W Centrum Sztuki Współczesnej w Winnicy - nowa wystawa! Tym razem na ścianach eksperymentalnej przestrzeni centrum pojawiły się zdjęcia młodych fotografów: Kateryny Didyk, Iwana Wiliamowa, Witalija Rybki oraz Andrija Czerkasowa. Fotografie stanowiące rodzaj dokumentacji życia codziennego interesujące są również ze względu na sposób wykonania. Fotografie zaprezentowane na wystawie robione są bowiem "jak drzewiej bywało" czy "jak Bóg przykazał" aparatami analogowymi, zapisywane na kliszy i wywoływane w ciemniach.  Lubię to!
Na wystawie młodzi fotografowie zaprezentowali zdjęcia w kategoriach: łomografia, zdjęcie uliczne, metafizyka, minimalizm. 

Zdjęcia z otwarcia wystawy -> Klisza

od lewej: Witalij Rybko, Kateryna Didyk, Iwan Wiliamow oraz Aleksander Nikitiuk





niedziela, 22 kwietnia 2012

Psy w Kosmosie

Serhij Żadan
Psy w Kosmosie czyli "Sobaky w Kosmosi" a z nimi Serhij Żadan zawitali do Winnicy! Finansowo skusił ich zapewne prywatny koncert dla uczestników forum, o którym pisałam post wcześniej, ale nieważne! Skoro już przyjechali to czemu nie dać koncertu po prostu dla fanów? A przy okazji zapełnić salę księgarni "Є" na spotkaniu literackim?

Tak się stało. Żadana nikomu ni tutaj, ni - myślę, że i w Polsce - nie trzeba przedstawiać. Jedyne co można dodać, to, że swe wiersze wykonuje razem z zespołem "Sobaky w Kosmosi" powstałym w 2000 roku, który najpierw okrzyknięty został najbardziej wyrazistą grupą ska Charkowie a potem zawojował całą Ukrainę. "Sobaky w Kosmosi" nagrał album "Vafli" w 2003 roku (Wafle) zaś w 2008 roku ukazały się kolejne dwie płyty "Gruppa ishet producera" (Zespół szuka producenta) i "Sportyvnyj klub armiji" (Wojskowy Klub Sportowy). Z Serhijem Żadanem prezentują obecnie nowy program: "Zbroja proletariatu". 

Sam Żadan pojawił się kilka godzin przed koncertem na spotkaniu z czytelnikami w księgarni opowiadając o nowym zbiorku poezji "Wohnepalni i hazowi" jak również czytając nowe i stare wiersze. 



Na spotkaniu wygrać można było wejściówkę na wieczorny koncert. Choć zostało mi to zaproponowane odmówiłam - niestety, bilet już miałam. Ale za to nowa książka Żadana otrzymała dedykację urodzinową :)
Zdjęcia ze spotkania z Żadanem -> Serhij Żadan w Winnicy

Kilka słów o Żadanie (just in case;)):
Serhij Żadan mieszka w Charkowie. Stworzył oryginalny styl w poezji - udało mu się połączyć tradycję ukraińskiej poezji (szczególnie futuryzmu) i elementy kultury punk z symboliczną przestrzenią industrialną miejskiego krajobrazu. Jest laureatem wielu nagród m. in. Bu-Ba-Bu za najlepszy wiersz roku 1998. Po polsku, nakładem wydawnictwa Czarne ukazały się jego cztery książki - "Big Mac", "Depeche mode", "Anarchy in the UKR", "Hymn demokratycznej młodzieży".

sobota, 21 kwietnia 2012

Kacwinday in ukrainian style!

Tutaj chyba nie potrzeba zbyt wielu słów...

Kolejne ćwierćwiecze czas zacząć! Ajde!

Na krześle - prezentacja urodzinowych prezentów. Chyba można czytać we mnie jak w otwartej książce... Żaden prezent nie był chybiony, łącznie z krzesłem w barwach narodowych!:D

Dzień spędziłam  na dość nudnawym forum, ale nadrobiłam z nawiązką na imprezie przy suto zastawionym stole w najlepszej z możliwych kompanii (ukraińskich oczywiście, cobyście się Stachowiczanie nie obrażali ;)) Do tego dedykacja urodzinowa na książce od samego Żadana :)

Gracias Amigos! :*